Los Muertos, meksykański Dzień Zmarłych, wzbudzać może wiele emocji. Czy biesiady, śpiewy i kolorowe festyny mogą mieć coś wspólnego z okazaniem szacunku zmarłym? Odpowiedzi na to pytanie należy poszukać w odległej historii, w czasach, gdy tereny dzisiejszego Meksyku należały do Azteków i Majów.

Powrót do korzeni

W okresie prekolumbijskim tereny dzisiejszego Meksyku były królestwem Azteków i Majów. Ich wierzenia przez wieki kształtowały mentalność miejscowej ludności, a śmierć i zagadnienia z nią związane w indiańskiej kulturze miały ogromne znaczenie. Gdy w XVI wieku tereny dzisiejszego Meksyku stały się miejscem osadnictwa panów ze Starego Kontynentu, wierzenia Azteków i Majów zostały wyparte, a nawróceni (nie zawsze dobrowolnie) tubylcy stali się z czasem gorliwymi katolikami. Teoretycznie pamięć o prekolumbijskich wierzeniach i obrzędach przetrwała, jednak z jej przejawami można się było spotkać niezwykle rzadko. W latach 40-tych XX wieku sytuacja zaczęła się zmieniać, a echa dawnych obrzędów wpływać zaczęły w coraz większym stopniu na sposób, w jaki Meksykanie obchodzą wiele katolickich świąt. Tym, które najwcześniej i najmocniej zarazem zaczęło czerpać z  miejscowej tradycji, było święto Los Muertos. To właśnie w trakcie jego obchodów zaczęto nawiązywać do festiwali, urządzanych przez Azteków w miesiącu  Tlaxochimaco (chodzi o „nasz” sierpień). Festiwal ten trwał przez cały miesiąc, a w jego trakcie oddawano cześć Królowej Śmierci. W XVI wieku kult świętych w Meksyku siłą rzeczy musiał się zacząć pokrywać z obchodami tego święta w krajach chrześcijańskich. Dziś widać jednak, że zmiana daty święta i walka z pogańskimi zwyczajami była w istocie walką z wiatrakami.

1 james-bond-spectre-mexico-day-of-dead-crew-1024x696

NEwf2NtVbIi8zB_1_a los muertos14233835_10157317881895431_700735908_o

Meksykański Dzień Zmarłych: między tradycją a współczesnością

Meksykański Dzień Zmarłych ma wprawdzie wiele wspólnego z chrześcijańskimi Zaduszkami i dniem Wszystkich Świętych, jednak jego obchody są też świetną okazją do tego, by wrócić do prekolumbijskich wierzeń i obrzędów. Ołtarzyki ustawiane na cześć zmarłych, ofiary w postaci jedzenia, tańce i śpiewy na cześć zmarłych – wszystkie te elementy mają swe źródła w kulturze indiańskiej. Również czaszki, dziś kojarzone głównie z procesem komercjalizacji Dnia Zmarłych i mody na Halloween, mogą się pochwalić długą historią. Liczy ona sobie około 3 tysięcy lat i ściśle wiąże się z Majami i Aztekami. To dla nich czaszki wrogów były najlepszymi trofeami wojennymi, a ich wystawianie na widok publiczny było normą.

Mieszkańcy Meksyku do śmierci mają dość specyficzne podejście. W tym kraju śmierć traktowana jest jako integralna część życia, a mieszkańcy tego kraju wydają się być z nią pogodzeni. Efekt? Pamięć o zmarłych staje się świętem, w którym radość i szacunek dla przodków przenikają się ze sobą, dając nam tym samym święto pełne emocji, pradawnych obrzędów i religijnych uniesień.

PS. Wciągnął Was temat? To dobrze się składa, bo właśnie szykujemy imprezę w klimacie Los Muertos!  Szykujcie, stroje malujcie buzie i rezerwujcie 22 października dla nas, więcej tu: International Halloween – Los Muertos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*